Japonii) serii King Of Fighter pojawił się Art Of Fighter, każda kolejna jej część wnosiła coś nowego, ale dopiero część trzecia zarządziła.
Zaraz po odpaleniu wita nas ładne intro. W grze jest tylko jeden
tryb gry (coś na kształt Quest mode), ale wcale to nie przeszkadza. Dalej przechodzimy do wyboru zawodników (i przeżywamy pierwszy szok), co tak mało??????? Ale chwileczkę wystarczy popatrzeć na piękną animację każdej postaci (ILE KLATEK ANIMACJI!!!!)
Następnie
przechodzimy do walki na jednej z kilku aren i tu drugi szok. Po zebraniu szczęki z podłogi zaczynamy oglądać pięknie stworzone areny, po prostu mistrzostwo, bogactwo detali rzuca się na każdym kroku.
Zaczynamy prać przeciwnika, ach jak pięknie nasi zawodnicy się poruszają, ich ciosy są idealnie płynne, po prostu poezja. Jeśli chodzi o stronę dźwiękową to trzeba powiedzieć, że jest bo nie sądzę żeby można było wnieść coś nowego (ładne okrzyki i muzyczka).
Czy warto???? Jasne to jedno z najlepszych mordobić na Neogeo, a w dodatku jest bardzo miłą odmianą od serii King Of
Fighters.
Ocena-
90% / 100%
txt
& gfx