Final Fantasy gra wydana na NES w 1987 zapoczątkował chyba jedną z
najdłuższych sag jakie pojawiły się na konsolach (NES,SNES,PSX) i po 13 latach od wydania pierwszej
części możemy zagrać w FFIX na PSX a, w planach jest już FFX na PSX2.
Zajmijmy się teraz jedną z moich ulubionych części FFV wydana w 1992 na SNES. Jak w każdej
części mamy wprowadzenie w akcje w postaci intra zrealizowanego za pomocą engine gry, następnie przechodzi my do głównego
bohatera który powoli ładuje się w wielkie kłopoty i jak to bywa w każdym Finalu tylko on i grupa jego
przyjaciół których spotyka w miarę eksploracji świata FFV mogą
przywrócić dawny ład.
Grafika jest ładna ale
nie pokazuje pełnych możliwości konsoli szkoda, ale ta gra ma już 8 lat. Muzyka
za to jak w każdym finalu była i jest ekstra zmienia się w zależności od sytuacji
- naprawdę. Jest dobrana idealnie do każdej sceny (jeśli ktoś
grał w jakiegoś Finala to wie o czym mówię).
Przejdźmy teraz do najważniejszej
części każdego Finala czyli fabuły. Z nieba spadają meteory a jeden z kryształów odpowiadających za żywioł wiatru przestaje działać. Tak pokrótce przedstawia się początek twojej wielkiej wyprawy. Każde
wydarzenie idealnie komponuje się z całością jak układanka, grając powoli odkrywasz co tak
naprawdę się dzieje i kto za wszystkim stoi. Nie będę zdradzał więcej
szczegółów po prostu zagrajcie w tą grę a nie pożałujecie.
Ocena- 90% / 100%
txt
& gfx