Recenzje- Nes

Felix the Cat

 
______________
 
 

  Menu

>Powrót

 

 

 

 
  W kociej skórze czyli "Felix The Cat"/NES

Whoa, nigdy nie myślałem, że kiedykolwiek będę zmuszony do zmiany postaci. Moja pingwina skóra bardzo mi pasuję, zdążyłem się do niej przyzwyczaić. Jak to się mówi ciasna ale własna. Tak więc, do niedawna, jakby mi ktoś zaproponował zmianę postaci, posłał bym go do wszystkich diabłów.
Ale czego się nie robi dla drogich czytelników. Z narażeniem życia tudzież dobrego imienia, porzuciłem swoją doczesną, cielesną powłokę i wcieliłem się w rolę pewnego zapchlonego ścierściucha, tfu, kota Felixa. 
Felix jest chyba jakąś amerykańską gwiazdą filmową, pamiętam go z lecącej spory kawałek czasu temu (ktoś pamięta?) głupawej kreskówki, której ze względu na dobro mojego (powstań!) YNTELEKTU (tm), nie oglądałem. Postać ową zapamiętałem głównie z głupawego chichotu którym obdarzyli dubbingowcy Felixa. 
Ale teraz skoro ja i on to jedno ciało i jedna dusza, nie będę sobie robił antylekramy (błąd celowy, nie poprawiać). A jeśli chodzi o życie kota, to w odróżnieniu od pieskiego życia jest całkiem niezłe. Głaszczą mnie, rozpieszczają, dogadzają, i nawet ten Łyskas całkiem mi smakuje.
Tak se leniuchuję rozsmakowany w urokach kociego życia, aż tu nagle dzwoni telefon. Kurczę, to nie pomyłka, to jakiś mianujący siebie profesorem pokurcz. Mówi, żebym natychmiast podniósł mu torbę. I w dodatku porwał panienkę ścierściucha, a że to niewiasta całkiem ponętna, to ja łaps za wora i chodu.
No i tak rozpoczęła się moja przygoda z grą Felix the cat, zwaną dalej dla uproszczeni Ścierściuch Feliks. Przygoda pełna niespodziewanek, wrogo nastawionych do ścierściucha (czyli mnie) stworów typu świnka morska, kapelusz z oczami czy pieniek na dwóch nogach. Niecodzienny to widok, musicie przyznać. A najgorsze jest to, że wszystkie te świństwa mogą zrobić ścieściuchowi kuku. Co może zrobić Felix? Może po chrześcijańsku nadstawić drugi policzek, może ścierwo przeskoczyć, albo porządnie mu przyłożyć. W jaki sposób? Na początku pięścią na sprężynce, ale to tylko mała namiastka osprzętu którymi będziemy dysponować. Jak upgrejdować sprężynko-rękawice? Gdzieniegdzie można zauważyć mordki Felixa. Jeśli zbierzemy ich wystarczającą ilość, wyskoczy serduszko, po upolowaniu którego będziemy dysponować kolejnymi śmiercionośnymi zabawkami, takimi jak magiczna pałeczka dezintegrująca w chwili działania wszystkich, znajdujące się blisko Ścierściucha maszkary, samochód zabijający odgłosem klaksonu czy prawdziwa machina wojenna w postaci czołgu miotającego kule. I tylko tyle? Nie tylko. Musicie wiedzieć, że konstruktorzy Felixa najwyraźniej gardzili jednostajnością. I tak w kilku z nich (levelach rzecz jasna), naturalnym środowiskiem Felixa staje się powietrze i woda. I o ile do powietrza nic nie mam, bo wszak kot zawsze spada na cztery łapy, to wodne levele wprowadzają mnie w konsternację. No bo jak niby ożenić kota i wosdę, koty boją się wody, no nie? Ale odrzućmy te dywagacje, twórcy gier nie mieli widać podobnych oporów. I dzięki temu, w wodzie kot może pływać na żółwiu albo w jednoosobowej łodzi podwodnej. W powietrzu również doskonale sobie radzi, w miarę możliwości zmieniając swój "pojazd" z parasolki na kotobalon, lub zmienia się w czerwonego barona, i owinięty białym szlikiem dzierży w łapach stery samolotu. Nie sposób nie wspomnieć o poziomach nawodnych, gdzie kocur zapalczywie wiosłuje w łódce, lub przemieszcza się na grzbiecie delfina. 
Na końcu iluś_tam_poziomów czeka zwyczjowy BIG BOSS, z którym musimy stoczyć niewyrównaną walkę i w dodatku wygrać.
Jednym słowem mówiąc Felix.. to gra idealnie mieszcząca się w kanonie zrecznościówek. I tak na dobrą sprawę, wiele nie różni się od pierwszego, lepszego Mario Brosa. Ale jednocześnie zawiera pewne elementy oryginalne i jest wyposażona w duży ładunek miodu. Animacja jest calkiem fajna, grafika również, muzyka też. Gra idealnie odmóżdza i relaksuje. 
Jeśli lubisz tego typu gierki, to na Felixie się nie zawiedziesz, jeżeli nie, pokaż modszemu bratu, na pewno mu się spodoba. 

donos sporządził Edward Entelygentny znany wtajemniczonym kręgom jako Pingwin_Morderca poszukiwany przez fbi, interpol,cia a takze NATO,SLD,AWS,ZChN oraz Lokalne Kółko Różańcowe, ordzinal gangsta, ril niga i łajld dżons

 

             Txt & gfx Pingwin Morderca

 

:::::::::::: Do początku Strony::::::::::

 

 

 
 

  Screeny

 

 

 

 

 

 

Webmaster-Tomex Najlepiej oglądać w rozdzielczości 800x600 lub wyższej.


(C)opyRight-2000 Wszelkie prawa zastrzeżone. Wiadomości są własnością autora.